środa, 26 marca 2014
Rozdział 7
Perspektywa Eveline
Wychodząc szybko wyciągnęłam rękę po sweterek i ubrałam błękitne baleriny. Nie zadając sobie żadnych pytań podeszłam do ławki w parku. Jednak nie usiadłam. Postanowiłam przejść się dalej. Z nieba runął deszcz. Dziwnie ciepławy. W końcu lato, a słońce wcale nie raczyło się schować za chmurami. Oczekiwałam pojawienia się tęczy, nie doczekałam się. Nagle obraz zrobił się ciemny, a po chwili roztrzaskał się na miliony drobnych kawałeczków.
Perspektywa Emily
Super, Nathe nie odbiera. Swoją drogą ciekawe dlaczego? A właściwie gdzie jest Eve? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Halo mózgu, ktoś dzwoni.
-Nathe?- zaczęłam się drzeć do telefonu.
-Nie, Święty Mikołaj- wyszeptał żartem, po czym dodał- szpital, we wschodniej Santa Monice, już.- po czym rozłączył się. O co chodzi? Co się stało? Dobra jadę.
-Britt, dawaj tu szybko, zakładaj buty i skórzaną kurtkę. Jedziemy do szpitala.- krzyknęłam.
-Ok, idę.- odpowiedziała po czym zaczęłyśmy się zbierać, wsiadłyśmy do auta i właśnie odpalałam.
Perspektywa Nathe
-Stary, coś ty jej zrobił?- spytałem z wyrzutem Josha.
-Nic, zemdlała- powiedział.
-Aha, dobra. Co jej powiedziałeś?
-Ogółem, nic. Tylko przechodziłem do tematu wypadku- dodał niepewnie.
-Josh, co ty jej dokładnie powiedziałeś?
-Tylko o istnieniu Queen i Brittany…- już miałem odpowiedzieć, ale coś zaczęło pikać u Eveline.
Perspektywa Ewelina
Ta chole… strasznie dziwna sytuacja. Fizycznie mnie nie ma, ale psychicznie- istnieje cały mój świat. Jedno pytanie mnie nurtuje- czemu nie pamiętałam o wypadku? Przecież to działo się, kiedy miałam 12 lat. Brittany, gdybym ją jeszcze zobaczyła kiedykolwiek w całym moim życiu zrobiłabym wszystko, byle żeby się z nią pogodzić. Ona nie zrobiła tego celowo, z resztą na jej miejscu uczyniłabym to samo. Czekaj, czekaj ona próbowała mnie uratować. To takie skomplikowane… Nagle zaczęła mnie boleć głowa, a do moich oczu napływało stopniowo światło. Całe pomieszczenie było blade, od koloru tych ścian robiło mi się niedobrze.
-Ok, panie doktorze!!! Zaczniemy od podstaw, niech wszystko będzie kolorowe, ewentualnie z elementami białego- zaczęłam wydzierać się na cały szpital. W tym momencie ktoś wszedł do pokoju?! Czy cokolwiek to jest. Gdy spostrzegłam to osobę musiałam, musiałam krzyknąć:
-Wyjdź!!!
----------------------------------------------------------------------------
Kto wszedł do... kwatery?
Czy Eveline przpomniał sobie o wypadku wszystko?
Dlaczego wciąż nie ma Queen?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś krótko, bo szczerze:
-Nie mam weny,
-Nie mam czasu.
Rozdział dedykowany Christine Izzy, która kompletnie jest chętna założyć ze mną bloga.
wtorek, 25 marca 2014
Sorry
Przepraszam za niewstawianie rozdziałów, ale konkursy, sprawdziany itd. Po kilka w tygodniu, rozdział chciałabym wstawić jutro, bądź w czwartek. Ciekawe jak się wyrobie, no nic.
środa, 12 marca 2014
Rozdział 6
Eveline coraz bardziej męczył ból głowy. Ledwo wstała i wyciągnęła dłoń na pożegnanie do Josha. Nagle nogi zaczęły się giąć, a ona leżała na ziemi prawie nieprzytomna. Wyszeptała tylko:
-Dzwoń po Emily.
Josh natychmiast wyciągnął telefon i wybrał numer na pogotowie.
* W tym samym czasie u Emily *
Dziewczyna siedziała oglądając telewizję. Prawda jest taka, że nie wiedziała nawet, co ogląda. Po prostu… nie można tego nazwać. Zmieniając kanał na nieco sensowniejszy usłyszała dzwonek do drzwi. Podbiegłą w celu otworzenia. Ujrzała dobrze znaną jej osobę. Gdzieś w środku czuła niepokój, zastanawiała się, czy dobrze zrobiła wpuszczając te dziewczynę do mieszkania. Jednak była zaniepokojona i zarazem ciekawa, a tego uczucia nie można ujarzmić.
-Cześć- wydobyło się z ust gościa.
-Hej, ale zanim cokolwiek uczynisz, tylko powiedz mi, czego chcesz? I tak Eveline cię nie pamięta i ja zrobię wszystko byle jej o tobie nie przypomnieć.- szybko odpowiedziała Emily.
-Kiedyś musi się dowiedzieć o tym jakże przypadkowym wypadku i co podczas niego straciła.- z tonu dziewczyny można było wyczytać wszystko i jedno było pewne, ona przyczyniła się do tego wypadku.
- Brittany powiedz mi, dlaczego to robisz? Czemu ona, jaki ma to sens?- zapytała Em.
-Najważniejsze jest to, że póki Nathe i Queen nie wiedzą ja mogę robić wszystko. A wypadek, cóż, zasłużyła sobie…
-Była zbyt szczęśliwa? Miała zbyt wiele?
-Nie, to ja nie miałam nic. Myślisz, że dlaczego straciła pamięć, dlaczego podsunęłam pomysł przeprowadzki? To ona zabrała mi miłość, przyjaźń, popularność, muzykę. Nie miałam prawdziwej rodziny, posiadałam tylko siebie. Myślisz, że nie żałuje? A gdyby straciła nie tylko pamięć, lecz i jedną z kończyn. Wiesz, że mogłam posunąć się jeszcze dalej? Nie zrobiłam tego, chciałam by nie pamiętała o mnie i o naszej paczce, by nie musiała, co noc pisać pamiętnika, w którym opisywałaby dni spędzone z nami, które były koszmarem. My nigdy nie myśleliśmy, że to się tak potoczy. Do dziś pamiętam ten dzień, byliśmy cholernie głupi i nieodpowiedzialni. Zawsze postrzegałam ją za koleżankę, która przypadkiem trafiła do tych fajnych i była pośmiewiskiem, a z czasem po prostu stała się lepsza od nas. Dziś uważam ją za człowieka niesamowitego, który z niczego ulepił wszystko.- wydukała płacząc Britt.
-Wow, przejmujący monolog. A tak serio, przepraszam, że cię tak napadłam, to było kompletnie nie w porządku. Może kawy?
Dziewczyny usiadły przy stole w kuchni, rozmawiały, popijały kawę. Po godzinie Emily sprawdziła telefon.
10 nieodebranych połączeń numer 772-984-650 oraz 5 nieodebranych połączeń Nathe.
-Super- powiedziała na głos- oddzwonię najpierw doNatha.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Co dzieje się z Eve?
Dlaczego wraz z Brittany nie pojawiła się Queen?
Czy Emily wybaczy Britt?
Czy pojawi się Queen?
Dlaczego Eve zemdlała?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Dziś mało trzymających w napięciu pytań. Next może w niedziele lub w sobotę? Nwm muszę szykować się do urodzin, które są 24 marca. I jeszcze Christine...
O czymś zupełnie innym, czy Raura???
Masz mnie na fc? Czy może podać ci link?
https://www.facebook.com/weronika.markowska.509?ref=tn_tnmn
Tylko szybko go wykorzystaj, bo chcę się go pozbyć, by nikt mnie nie śledził. Także wiesz...
sobota, 8 marca 2014
LBA
Zostałam nominowana do LBA przez Christine Izzy. Wielkie dzięki i loffciam Cię.
1. Gdyby miał się odbyć drugi koncert R5 w Polsce to w jakiej miejscowości?
W Szczecinie, no wiesz u mnie haha. Ale pomysł z Warszawą podoba mi się.
2. Czy zrobiłaś coś szalonego z przyjaciółmi w tym tygodniu?
Zorganizowałam dyskotekę i nieźle się na niej bawiliśmy. R5 królowało... I oblałam nauczycielkę wodą... długa historia.
3. Twój ulubiony serial z dzieciństwa?
"Smerfy" a z troszkę starszego to "Hannah Montana"
4. Co sądzisz o moim blogu?
Jest interesujący, ciekawy i bardzo mi się podoba.
5. Twój ulubiony gatunek filmu?
Kryminalne, Przygodowe
6. Chciałabyś, żeby R5 zaśpiewali ci ,, sto lat '' na urodziny?
Śpiewali dla mnie "Forget About You", ale sto lat też byłoby miło.
7. Czy trenujesz jakiś sport?
Koszykówkę i bieganie
8. Twój ulubiony owoc?
Malina
9. Masz w domu jakieś zwierzątko?
Rybkę..... i brata hahaha Rybka-Ally kiedyś miałam psa...
10. Wymień trzy cechy, które powinien posiadać idealny chłopak?
Troskliwość, cierpliwość, tolerancyjność i wiele innych, których nawet nie pamietam
11. Co ciekawego robisz w wolnym czasie?
Piszę rozdziały i komponuje muzykę oraz tekst. Słucham ciekawych piosenek np. Queenu.
Pytania ode mnie:
1. Co sądzisz o moim blogu?
2. Największe marzenie?
3. Co zainspirowało cie do stworzenia bloga?
4. Queen czy The Beatles? (wybór w ostateczności)
5. Legenda muzyki według ciebie?
6. Którą z gwiazd chciałabyś poznać?
7. Masz chłopaka lub sympatię?
8. Jakiego kraju nigdy byś nie odwiedziła?
9. Od jak dawna blogujesz?
10. Co ciekawego robisz w wolnym czasie?
11.Ulubiony serial?
12. Masz TT?
13. Gdybyś odebrała Oscara komu najpierw byś podziękowała?
Nominuję:
Żelko Jadek
Kasia Kukułka
Gosia091198
To chyba wszystko. Jest wielu innych ciekawych bloggerów, ale starałam się wybrać nie tych, którzy dostają po 20 nominacji, tylko o ciekawym stylu pisania. Do środy
1. Gdyby miał się odbyć drugi koncert R5 w Polsce to w jakiej miejscowości?
W Szczecinie, no wiesz u mnie haha. Ale pomysł z Warszawą podoba mi się.
2. Czy zrobiłaś coś szalonego z przyjaciółmi w tym tygodniu?
Zorganizowałam dyskotekę i nieźle się na niej bawiliśmy. R5 królowało... I oblałam nauczycielkę wodą... długa historia.
3. Twój ulubiony serial z dzieciństwa?
"Smerfy" a z troszkę starszego to "Hannah Montana"
4. Co sądzisz o moim blogu?
Jest interesujący, ciekawy i bardzo mi się podoba.
5. Twój ulubiony gatunek filmu?
Kryminalne, Przygodowe
6. Chciałabyś, żeby R5 zaśpiewali ci ,, sto lat '' na urodziny?
Śpiewali dla mnie "Forget About You", ale sto lat też byłoby miło.
7. Czy trenujesz jakiś sport?
Koszykówkę i bieganie
8. Twój ulubiony owoc?
Malina
9. Masz w domu jakieś zwierzątko?
Rybkę..... i brata hahaha Rybka-Ally kiedyś miałam psa...
10. Wymień trzy cechy, które powinien posiadać idealny chłopak?
Troskliwość, cierpliwość, tolerancyjność i wiele innych, których nawet nie pamietam
11. Co ciekawego robisz w wolnym czasie?
Piszę rozdziały i komponuje muzykę oraz tekst. Słucham ciekawych piosenek np. Queenu.
Pytania ode mnie:
1. Co sądzisz o moim blogu?
2. Największe marzenie?
3. Co zainspirowało cie do stworzenia bloga?
4. Queen czy The Beatles? (wybór w ostateczności)
5. Legenda muzyki według ciebie?
6. Którą z gwiazd chciałabyś poznać?
7. Masz chłopaka lub sympatię?
8. Jakiego kraju nigdy byś nie odwiedziła?
9. Od jak dawna blogujesz?
10. Co ciekawego robisz w wolnym czasie?
11.Ulubiony serial?
12. Masz TT?
13. Gdybyś odebrała Oscara komu najpierw byś podziękowała?
Nominuję:
Żelko Jadek
Kasia Kukułka
Gosia091198
To chyba wszystko. Jest wielu innych ciekawych bloggerów, ale starałam się wybrać nie tych, którzy dostają po 20 nominacji, tylko o ciekawym stylu pisania. Do środy
piątek, 7 marca 2014
Rozdział 5
Wchodzili po schodach, aż nagle z krzykiem z
mieszkania wybiegła Emily.
-Zostaniesz brunetką- wydobyło się z ust Em. Nathe i Eveline tylko patrzyli na siebie ze zdziwieniem.
-Bez komentarza- wyszeptała pod nosem Eve.
-Spoko znam jeszcze dziwniejsze osoby- odpowiedział jej Nathe o dziwo słysząc cicho wypowiedziane słowa.
-Ej, ja wszystko słyszę- wzmieniła znów trochę głośniej Emily, po czym dodała-mniejsza o to. Na potrzeby filmu, w którym może zagrasz-mówiła już trochę ciszej, ale widząc zadowolenie na twarzy Eve szybko uzupełniła wypowiedź o podkreślenie słowa może.
-Czekaj, czekaj. Dlaczego brunetką, reżyser mówił o rudości- powiedział żartem, sugerując, że Eve powinna ładnie podziękować. Jednak ona, stałą w zupełnym milczeniu nie do końca rozumiejąc tą całą konwersację.
-Stop, stop idziemy do parku. Może tam cokolwiek ogarnę, ok?- spytała, ale już po chwili dodała-Bez ciebie, Nathe.
-Szkoda, ale i tak obiecałem Emily, że cię odstawie, więc widząc, iż jesteś cała i zdrowa, pa.- odpowiedział.
-Narka- odkrzyknęły jednocześnie dziewczyny.
-Najpierw pójdę się przebrać i odświeżyć, ok? – spytałą Eve
-Tylko jest jeden problem, nic ci nie będę tłumaczyć. Może jutro opowiem ci całą tą historię?
-Jaki sposób, taki sposób, przynajmniej kiedyś się dowiem. – odpowiedziała żartem Eveline- idę na spacer. Wychodząc zamknęła drzwi ostrożnie, by nikt z sąsiadów nie zauważył jej wybiegnięcia. Ruszyła pędem w stronę najbliższego parku. Podczas zabawy z Nathem dostała SMSa z treścią, która zdecydowanie wskazywała na to, że ktoś chce się z nią spotkać. Dochodząc do pierwszej ławki zwolniła i zaczęła rozglądać się na boki…pozostaje kwestia dlaczego przyszła? Intuicja, Eve czuła, że musi tu przyjść. Tak, jak tajemniczy głos w głowie mówił jej, iż zna Nathe, że będzie bardzo dobrym przyjacielem. Poczuła chęć odpoczęcia, tak więc usiadła i odetchnęła wsłuchując się w wieczorny szum miasta. Nagle ktoś się do niej przysiadł.
-Cześć, dzięki, że przyszłaś- powiedział „Ktosiek”, a ona postanowiła odpowiedzieć i delikatnie przechodzić do konkretu.
-Hej, Eveline- odpowiedziała szybko podając dłoń i uśmiechając się. Chłopak odwzajemnił gesty i dodał:
-Josh. Zapewne nurtuje cię pytanie, dlaczego poprosiłem cię o spotkanie. Otóż chodzi o Nathe. Właściwie o jedną osobę, która jest mu bliska, Queen. Wiesz, ona bardzo go kochała i jestem tego pewien, że niedługo się zjawi. Uprzedzę cię, jest bardzo miła i inteligenta, ale…- wzmienił akcentując ale- jej przyjaciółka… z nią gorzej. Wiesz ona bardzo kocha mieszać i jest bardzo podejrzliwa. Uważaj na nią, lepiej żeby nie miała powodów, by cię nie lubić.
-Rozumiem, ale czemu nie wyjaśnisz tego Queen?-spytała Eve.
-Po prostu sobie przypomnij to, co działo się przed wypadkiem, chociaż spróbuj. Pamiętasz mnie, Natha, Queen i... Brittany?- to ostatnie wplątał w rozmowę próbując nie wzbudzać głębszych uczuć w Eveline.
-Nathe od samego początku wydawał mi się kimś bliskim. Twój głos namieszał mi w głowie i zdaje mi się, że można na tobie polegać, ale Queen. Nie wiem przyznaje się- pod koniec wybuchła śmiechem. Przy Joshu czuła się wśród swoich i naprawdę było jej miło, jednak zaczął męczyć ją ból głowy.
C.D.N
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Zostaniesz brunetką- wydobyło się z ust Em. Nathe i Eveline tylko patrzyli na siebie ze zdziwieniem.
-Bez komentarza- wyszeptała pod nosem Eve.
-Spoko znam jeszcze dziwniejsze osoby- odpowiedział jej Nathe o dziwo słysząc cicho wypowiedziane słowa.
-Ej, ja wszystko słyszę- wzmieniła znów trochę głośniej Emily, po czym dodała-mniejsza o to. Na potrzeby filmu, w którym może zagrasz-mówiła już trochę ciszej, ale widząc zadowolenie na twarzy Eve szybko uzupełniła wypowiedź o podkreślenie słowa może.
-Czekaj, czekaj. Dlaczego brunetką, reżyser mówił o rudości- powiedział żartem, sugerując, że Eve powinna ładnie podziękować. Jednak ona, stałą w zupełnym milczeniu nie do końca rozumiejąc tą całą konwersację.
-Stop, stop idziemy do parku. Może tam cokolwiek ogarnę, ok?- spytała, ale już po chwili dodała-Bez ciebie, Nathe.
-Szkoda, ale i tak obiecałem Emily, że cię odstawie, więc widząc, iż jesteś cała i zdrowa, pa.- odpowiedział.
-Narka- odkrzyknęły jednocześnie dziewczyny.
-Najpierw pójdę się przebrać i odświeżyć, ok? – spytałą Eve
-Tylko jest jeden problem, nic ci nie będę tłumaczyć. Może jutro opowiem ci całą tą historię?
-Jaki sposób, taki sposób, przynajmniej kiedyś się dowiem. – odpowiedziała żartem Eveline- idę na spacer. Wychodząc zamknęła drzwi ostrożnie, by nikt z sąsiadów nie zauważył jej wybiegnięcia. Ruszyła pędem w stronę najbliższego parku. Podczas zabawy z Nathem dostała SMSa z treścią, która zdecydowanie wskazywała na to, że ktoś chce się z nią spotkać. Dochodząc do pierwszej ławki zwolniła i zaczęła rozglądać się na boki…pozostaje kwestia dlaczego przyszła? Intuicja, Eve czuła, że musi tu przyjść. Tak, jak tajemniczy głos w głowie mówił jej, iż zna Nathe, że będzie bardzo dobrym przyjacielem. Poczuła chęć odpoczęcia, tak więc usiadła i odetchnęła wsłuchując się w wieczorny szum miasta. Nagle ktoś się do niej przysiadł.
-Cześć, dzięki, że przyszłaś- powiedział „Ktosiek”, a ona postanowiła odpowiedzieć i delikatnie przechodzić do konkretu.
-Hej, Eveline- odpowiedziała szybko podając dłoń i uśmiechając się. Chłopak odwzajemnił gesty i dodał:
-Josh. Zapewne nurtuje cię pytanie, dlaczego poprosiłem cię o spotkanie. Otóż chodzi o Nathe. Właściwie o jedną osobę, która jest mu bliska, Queen. Wiesz, ona bardzo go kochała i jestem tego pewien, że niedługo się zjawi. Uprzedzę cię, jest bardzo miła i inteligenta, ale…- wzmienił akcentując ale- jej przyjaciółka… z nią gorzej. Wiesz ona bardzo kocha mieszać i jest bardzo podejrzliwa. Uważaj na nią, lepiej żeby nie miała powodów, by cię nie lubić.
-Rozumiem, ale czemu nie wyjaśnisz tego Queen?-spytała Eve.
-Po prostu sobie przypomnij to, co działo się przed wypadkiem, chociaż spróbuj. Pamiętasz mnie, Natha, Queen i... Brittany?- to ostatnie wplątał w rozmowę próbując nie wzbudzać głębszych uczuć w Eveline.
-Nathe od samego początku wydawał mi się kimś bliskim. Twój głos namieszał mi w głowie i zdaje mi się, że można na tobie polegać, ale Queen. Nie wiem przyznaje się- pod koniec wybuchła śmiechem. Przy Joshu czuła się wśród swoich i naprawdę było jej miło, jednak zaczął męczyć ją ból głowy.
C.D.N
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czy pojawienie się Queen zmieni dotychczasową spokojną atmosferę?
Czy wraz z Queen przybędzie Brittanie?
Kto zapuka do drzwi mieszkania dziewczyn podczas pobytu tam samej Emily?
Czy zmieni się atmosfera?
Czy Josh okaże się godnym zaufania?
Dlaczego Queen nie wie o dziwnym zachowaniu Britt?
Czy Eveline przypomni sobie dzieciństwo?
Na te wszystkie pytania szukajcie odpowiedzi w kolejnych rozdziałach...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć, trochę zmieniłam styl pisania. Jak się podoba? Czy ma się pojawić jeszcze kilkoro nowych bohaterów? Czy podoba się nowy styl pisania? Czy nie za krótko? Czy nie fochniecie się jeśli kolejny rozdział będzie w środę?
Dziś same pytania, zero odpowiedzi, haha
Subskrybuj:
Posty (Atom)